Opony chińskie, niemieckie, japońskie, włoskie, a może polskie? Które są najlepsze?

Producentów opon na rynku jest bardzo wielu. Możemy wybierać spośród ogumienia z Niemiec, Japonii czy z Polski. W ich obrębie istnieją zarówno wersje budżetowe, jak i premium. Różnią się od siebie składem mieszanki czy też jakością wykonania. Opinie wśród użytkowników oraz wulkanizatorów są skrajnie różne - jedni mają swoje ulubione marki, stawiają na sprawdzonego włoskiego producenta opon (np. Pirelli), inni chętnie eksperymentują i zmieniają komplety na nowe. Które opony są najlepsze? Czy warto inwestować w coraz popularniejsze chińskie opony?
Opony chińskie niemieckie

Podstawowe oznaczenia na oponach

Zacznijmy jednak od tego, co znajdziemy na wszystkich oponach, czyli od podstawowych oznaczeń. Przede wszystkim możemy spodziewać się tam określenia producenta opony (np. Dębica, Michelin) oraz nazwę modelu. Znajdziemy również wytłoczony na boku kod fabryki, gdzie została wyprodukowana (duże koncerny mają swoje przedsiębiorstwa w różnych krajach). Natomiast czterocyfrowy kod pozwoli na odczytanie daty produkcji – dwie pierwsze cyfry oznaczają tydzień danego roku, a dwie następne rok. Pamiętajmy jednak, że nie jest to data od kiedy opona jest używana, tylko kiedy została wypuszczona z linii produkcyjnej. Na oponie możemy mieć również do czynienia z napisem „Made in…” co jak się możemy domyślić oznacza kraj, w którym została wyprodukowana.

Ważną informacją jest rozmiar opony, indeks nośności oraz indeks prędkości. Więcej informacji na ich temat uzyskamy pod tym linkiem: <tu przekierowanie na tekst „Rozmiary i oznaczenia opon samochodowych”>. Co więcej? Oznaczenie EX (gdzie X jest liczbą przypisaną do kraju, w którym został złożony wniosek o homologację) mówi o tym, że opona ma homologację na wszystkie kraje znajdujące się w Unii Europejskiej.

Polskie opony

Przejdźmy do porównania opon pochodzących z różnych krajów. Zacznijmy od polskich opon. Może niewiele osób wie, ale w tej branży Polacy całkiem nieźle sobie radzą. Sprzedajemy zarówno w naszym kraju, jak i zagranicą towar bardzo dobrej jakości, mimo iż nie należymy do światowych gigantów motoryzacyjnych. Wiele osób kojarzy głównie polską markę Dębica (obecnie należącą do koncernu Goodyear) oraz mniej znanego Kormorana (należącego do Michelin). Poniżej przedstawiamy zestawienie popularnych modeli tych marek.

Polskie opony są chętnie wybierana przez Polaków – mamy do nich zaufanie oraz wiemy, że marki te mają budowane przez lata odpowiednie doświadczenie. Oprócz renomy kusi cena, która jest bardzo przystępna, nawet jeśli kupujemy cały komplet.

Opony z Niemiec

Niemieckie opony, jak i cała motoryzacja naszych zachodnich sąsiadów, kojarzą się z solidnością, wytrzymałością oraz słynną niemiecką precyzją. Nic więc dziwnego, że firma Continental znajduje się w ścisłej czołówce, jeżeli chodzi o produkcję opon na świecie. Trzeba dodać, że w jej grupie znajduje się wiele innych popularnych marek, takich jak Uniroyal czy Viking. Rozpoznawalnym niemieckim brandem jest też Fulda.

Continental to firma, która w ostatnich latach zasłynęła produkcją wysokiej jakości opon całorocznych. To dobre rozwiązanie dla osób, które nie chcą wymieniać czy posiadać dwóch kompletów. Jest to marka premium, a więc i cena jest wyższa – jednak płacimy tutaj za jakość oraz dobrą przyczepność. Z kolei Fulda charakteryzuje się świetną relacją jakości do ceny – za cel firma stawia sobie kompromis pomiędzy wszystkimi parametrami ważnymi przy zakupie opony.

Włoski producent opon

Marki Pirelli nie trzeba chyba przedstawiać nikomu – jest to bowiem uznany włoski producent opon, należący do ścisłej światowej czołówki, który doświadczenie zdobywał między innymi na torach Formuły 1. Jego produkty zadowolą nawet najbardziej wybrednych klientów, jednak trzeba pamiętać, że dobre osiągi na tych oponach pociągają za sobą większe wydatki. Szczególnie ciekawa jest linia PERFECT FIT, gdzie można dostać ogumienie dostosowane do naszej marki samochodu. Współpracują m.in. z Aston Martinem, Audi, BMW, Ferrari czy Lamborghini, dopasowując opony w taki sposób, by osiągać jak najlepsze wyniki, zarówno w kwestii bezpieczeństwa, wygody, jak i prędkości.

Japońskie opony

Japonia to kraj, który od lat posiada wielu producentów świetnego ogumienia – zarówno w wersjach premium, jak i bardziej budżetowych. Niekiedy klientom nazwy kojarzą się z chińskimi oponami (i przez to nie są przekonani do ich zakupu), jednak trzeba pamiętać, że światowy potentat Bridgestone (obecnie największy producent na świecie) to właśnie dzieło Japończyków. Warto również zwrócić uwagę na średnią półkę cenową: firmy Falken, Yokohama czy Toyo. Opony zimowe tych producentów charakteryzują się świetną przyczepnością i trwałością.

Opony z innych krajów

Wyżej przedstawieni zostali liderzy światowej produkcji opon, jednak ogumienie wytwarzane jest na całym świecie. W poniższej tabeli przedstawiliśmy kilka znanych marek oraz państwo, z którego się wywodzą. Są tutaj światowi giganci, jak i mniejsze, ale solidne przedsiębiorstwa. Warto tu wspomnieć, że np. firma Uniroyal jest uznawana za czołowego producenta opon, które świetnie sprawują się na deszczu, natomiast Nokian jest liderem u siebie w produkcji opon pneumatycznych, a także tych z kolcami (determinuje to tamtejszy rynek, który musi być przygotowany na oblodzenia oraz śnieg).

W tabeli nie zawarliśmy opon chińskich, jednak warto o nich wspomnieć. To ogumienie firm takich jak: Zeta, Tigar, Maxxis czy Ling Long. Choć niewątpliwie cenowo biją konkurencję, to osiągi zazwyczaj mają marne. Osoby, które jeżdżą niewiele lub wręcz sporadycznie, czasami się na nie decydują, jednak dłuższa droga hamowania oraz niska odporność na zjawisko aquaplaningu dyskwalifikuje je na dłuższą metę (nawet w porównaniu z europejskimi oponami z klasy ekonomicznej). Być może zmieni się to w kolejnych latach, gdyż chiński rynek jest bardzo rozwojowy.

Podsumowanie

Odpowiedź na pytanie, które opony wybrać, wcale nie jest prosta. Bowiem w zależności od naszego budżetu możemy zakupić ogumienie z różnych krajów, różnych zakresów cenowych oraz z nastawieniem na inne parametry. Tak więc decyzję powinna poprzeć dokładna analiza naszych możliwości finansowych oraz oczekiwań.

Na pewno stawiając na marki premium dostaniemy produkty wysokiej klasy, stworzone ze świetnych mieszanek, które sprostają każdym warunkom panującym na drodze. Jednak warto porównywać parametry (dostępne na etykietach na oponach). Możemy zobaczyć poziom głośności ogumienia czy sprawdzić hamowanie na mokrej nawierzchni. Może się bowiem okazać, że zainwestujemy w coś tańszego, ale nieznacznie odbiegającego od parametrów, na których nam najbardziej zależy.

ADAC, czyli opiniotwórczy niemiecki automobilklub, który zdobył zaufanie milionów członków na całym świecie, wytypował najlepsze letnie opony w rozmiarze 185/65 R15. Test pokazał, że czołówka należała do klasy premium – Bridgestone Turanza T005, Vredestein Sportrac 5, Michelin Crossclimate+, Goodyear EfficientGrip Performance, czy Firestone Roadhawk.

Bardzo podobnie (a więc na marki premium) wyglądają preferencje Polaków – w badaniu satysfakcji użytkowników opon w naszym kraju, udostępnionego przez portal wyborkierowcow.pl, na pierwszym miejscu uplasował się Continental, wyprzedzając Michelin, Dunlopa oraz Goodyear. Polacy ufają sprawdzonym markom, wciąż np. nie widząc potencjału w oponach chińskich. Za to coraz bardziej ufamy Skandynawom pod względem użytkowania w trudnych warunkach atmosferycznych – nie dość, że podświadomie kojarzymy ich kraje z deszczem, śniegiem czy oblodzeniem, to wiemy jak dużą wagę przykładają do bezpieczeństwa (wizerunek Volvo).

To, czy zakupimy opony chińskie czy polskie, wersję ekonomiczną czy premium, będzie oczywiście miało wpływ na naszą jazdę, jednak nigdy nie będzie czynnikiem decydującym. Pamiętajmy zatem, że nawet najlepsze ogumienie nie sprawi, że jadąc niebezpiecznie nie wpadniemy w poślizg. Starajmy się analizować różne aspekty – zarówno techniczne (liczne porównywarki opon), jak i opinie innych użytkowników. A nade wszystko postawmy na ogumienie dostosowane do naszego samochodu. Z kolei kraj pochodzenia opon traktujmy tylko jako dodatkowy aspekt przy podejmowaniu decyzji zakupowych.

Jak oceniasz ten artykuł?

Kliknij, aby ocenić

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Brak głosów. Oceń artykuł!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email

Spis treści

Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (adresu e-mail) w związku z art. 6 ust. 1 lit. a) rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27.04.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO). W każdym momencie mogę wycofać zgodę wypisując się z newslettera.