Czujnik ciśnienia w oponach TPMS. Wyłączenie czujnika

Kontrola ciśnienia w oponach jest kwestią kluczową w procesie dbania nie tylko o stan naszej maszyny (w szczególności opon). Od prawidłowego ciśnienia w oponach zależy zarówno bezpieczeństwo, jak i komfort jazdy. Do stałego mierzenia ciśnienia w oponach służy czujnik TPMS, który pozwala kierowcy trzymać rękę na pulsie i odpowiedni szybko reagować. W niektórych wypadkach czujnik TPMS może jednak stanowić pewien problem.
Czujnik ciśnienia

Każdy doświadczony i odpowiedzialny kierowca wie, że kontrola ciśnienia w oponach powinna mieć miejsce przynajmniej raz w miesiącu, a najlepiej, gdyby odbywała się raz na dwa tygodnie. Plus obowiązkowo przed każdą dłuższą trasą. Jednak kontrola ta może również odbywać się na bieżąco – za pomocą czujników TPMS, które od kilku lat, zgodnie z odpowiednią dyrektywą Unii Europejskiej, są obowiązkowym wyposażeniem nowych samochodów.

Czujniki te dzielimy na bezpośrednie i pośrednie. Każdy z nich ma swoje zalety, ale też i wady. W tym krótkim tekście przyjrzymy się zasadzie działania czujnika TPMS, kwestii jego wyłączenia, a także wspomnianym unijnym regulacjom prawnym.

Czym jest czujnik ciśnienia TPMS?

W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, czym właściwie są czujniki ciśnienia TPMS i pokrótce scharakteryzować ich działanie. TPMS (skrót od angielskich słów Tire Pressure Monitoring System) to system monitoryjący na bieżąco poziom ciśnienia w oponach. Wyróżnić można systemy TPMS bezpośrednie oraz pośrednie.

System bezpośredni działa na zasadzie informacji radiowej wysyłanej z czujników umieszczonych w kole do komputera pokładowego. W zakresie bezpośredniego systemu możliwe jest mierzenie ciśnienia poprzez monitoring wewnętrzny oraz zewnętrzny. Patrząc z czysto praktycznego punktu widzenia monitoring zewnętrzny (czujniki umieszczone na zaworze opony) jest lepszy od wewnętrznego (czujniki umieszczone wewnątrz opony), gdyż nie stanowi problemu przy wymianie opon.

Nieco inaczej działa system pośredni, który polega na mierzeniu obrotów kół. Z powodu niższego ciśnienia w kole, posiada ono mniejszy promień i kręci się szybciej od pozostałych. Czujniki ABS wykrywają to zjawisko i przesyłają stosowną informację – choć nie tak precyzyjnie, jak to robi system bezpośredni, o czym będziemy jeszcze pisać w dalszej części tego artykułu.

Podstawowym zadaniem czujników ciśnienia w oponach TPMS jest szybkie rozpoznanie nieprawidłowego poziomu ciśnienia – co tym samym umożliwia natychmiastowe reagowanie przez kierowcę. Gdy ciśnienie w oponie spada, na desce rozdzielczej zapala się odpowiednia sygnalizacja, której nie sposób nie zauważyć. Obecność czujników wpływa tym samym zarówno na poziom bezpieczeństwa jazdy, jak i na żywotność samych opon (równomierne zużywanie się bieżnika opony, w której jest odpowiednie ciśnienie). Ponadto utrzymanie prawidłowego ciśnienia wpływa na stabilność pojazdu, panowanie nad nim, lepsze hamowanie, niższe zużycie paliwa (a więc pojawia się tu również kwestia ekonomiki jazdy), a tym samym niższą emisję dwutlenku węgla do atmosfery.

Problemy z czujnikami TPMS

Niekiedy jednak czujniki TPMS mogą okazać się również problemem. Należy podkreślić, że oba systemy mają woje wady i zalety. W przypadku systemu bezpośredniego do wad zaliczymy między innymi to, że za każdym razem musimy informować wulkanizację o jego obecności. Niespodzianki mogą zdarzyć się przy wymianie opon, zwłaszcza w przypadku nieostrożności ze strony wulkanizatora – w razie jakichś uszkodzeń w trakcie ich demontażu, możemy być zmuszeni do wymiany czujnika i ponownego jego zaprogramowania.

Dodać do tego należy podatność czujników systemu bezpośredniego na awarie, a biorąc pod uwagę, że jeden z takich czujników kosztuje kilkaset (od 200 do 400 złotych), koszty użytkowania tej technologii mogą przerazić niektórych kierowców.

Jednocześnie niedogodności te są jednocześnie równoważone przez zalety bezpośredniego czujnika TPMS, do których – jak wspomnieliśmy – należy dokładny pomiar ciśnienia w każdym z kół. Tym samym, mając na bieżąco ciśnienie pod kontrolą, możemy szybko reagować na jego spadek, a tym samym zapobiegać negatywnym skutkom nieprawidłowego ciśnienia w kołach.

Natomiast w przypadku pośredniego systemu TPMS główną wadą jest to, że po każdej zmianie czy dopompowywaniu opon konieczny jest ręczny reset oprogramowania. Ponadto systemy pośrednie – o czym wspomnieliśmy już powyżej – nie są tak wrażliwe jak bezpośrednie, alarmują kierowcę o konieczności regulacji ciśnienia w kołach przy nieco większym jego spadku na podstawie analizy liczby obrotów poszczególnych kół. Z drugiej jednak strony system pośredni – w stosunku do bezpośredniego – jest rozwiązaniem tańszym.

Obowiązkowe czujniki ciśnienia w oponach

Kwestią czujników ciśnienia w oponach zainteresowali się też urzędnicy Unii Europejskiej. Zgodnie z unijnymi przepisami od 1 listopada 2014 roku wszystkie samochody sprzedawane na terenie Wspólnoty muszą mieć na wyposażeniu wspomniane czujniki ciśnienia TPMS (dla porównania w Stanach Zjednoczonych podobne przepisy wprowadzono już dekadę wcześniej). Powody takiej decyzji wydają się jasne – zapewnienie większego bezpieczeństwa na drogach, a tym samym zmniejszenie liczby wypadków.

Nie jest to zresztą pierwsza tego typu decyzja Brukseli – odpowiednie przepisy odnoszą się też na przykład do obowiązkowej sygnalizacji w przypadku niezapięcia pasów bezpieczeństwa. Producenci musieli zastosować się też do unijnych przepisów w zakresie poduszek powietrznych czy układu stabilizacji toru jazdy. Choć niektórym kierowcom pomysł z obowiązkowymi czujnikami ciśnienia w oponach może być nie w smak, gdyż rozwiązanie takie zwiększa koszt zakupy samochodu i koszty jego eksploatacji, to producenci muszą oczywiście dostosować się do nowych wytycznych – innego wyjścia nie ma.

Wyłączanie czujnika TPMS

Na zakończenie wspomnijmy jeszcze o kwestii wyłączenia czujników TPMS. Jest to problem, który bardzo często jest tematem różnych wątków na motoryzacyjnych forach internetowych. W sytuacji, kiedy wymieniamy koła na takie bez czujników albo jeśli bateria zasilająca sensory się wyczerpaniu, na wyświetlaczu będziemy mieć błąd systemu kontroli ciśnienia. Dlatego też wielu kierowców narzeka na wprowadzenie obowiązkowego systemu czujników TPMS przez przepisy unijne, jednak nie bardzo można na to coś poradzić.

Dużo jednak zależy w tym zakresie od producenta i modelu samochodu. W niektórych modelach system TPMS można wyłączyć (stosowne kroki postępowania opisane są nawet w instrukcjach obsługi), jednak w wielu samochodach wyłączyć się go po prostu nie da. Kierowca pozostaje wówczas przez wyborem: albo zaopatrzyć się w czujniki, albo przyzwyczaić się do jazdy ze święcącymi stale kontrolkami, co jednak zwykle okazuje się nieznośnie irytujące.

Tak więc wprowadzając stosowne przepisy dotyczące czujników ciśnienia w oponach urzędnikom w Brukseli chodziło przede wszystkim o bezpieczeństwo jazdy, jednak jak się okazuje, system TPMS potrafi również przetestować cierpliwość niejednego kierowcy.

Jak oceniasz ten artykuł?

Kliknij, aby ocenić

Średnia ocena 4.9 / 5. Liczba głosów 7

Brak głosów. Oceń artykuł!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email

Spis treści

Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (adresu e-mail) w związku z art. 6 ust. 1 lit. a) rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27.04.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO). W każdym momencie mogę wycofać zgodę wypisując się z newslettera.